uniwersalista Paweł

piątek, 6 listopada 2009
22) Paweł stanął więc na środku Areopagu i powiedział: Ateńczycy! Widzę, że w swej religijności jesteście bardzo przezorni. 23) Przechodząć bowiem i przyglądając się waszym świętościom, znalazłem również ołtarz z napisem: Nieznanemu Bogu. To zatem, co wy czcicie, a czego nie znacie, ja wam głoszę. 24) Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych rękami. 25) Nie służy mu się też za pomocą rąk, jak gdyby czegoś potrzebował. Przeciwnie, to właśnie On daje wszystkim życie i tchnienie, i wszystko. 26) Z jednego też wyprowadził każdy naród ludzki, by zamieszkiwał oblicze całej ziemi, a wszystkim tym narodom ustalił czas i granice zamieszkania, 27) aby szukały Boga, czy Go może nie wyczują albo nie odnajdą, chociaż nie jest On daleki od nikogo z nas. 28) W Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, jak to niektórzy z waszych poetów wyrazili: Bo z Jego rodu jesteśmy. 29) Jako pochodzący z rodu Bożego nie powinniśmy zatem sądzić, że Boski byt przypomina złoto, srebro, kamień, wytwór sztuki lub myśli ludzkiej. 30) Pominąwszy więc czasy niewiedzy, Bóg wzywa teraz wszędzie wszystkich ludzi, aby się opamiętali. 31) W związku z tym wyznaczył też dzień, w którym sprawiedliwie osądzi zamieszkały świat. Sędzią będzie Człowiek, którego On ustanowił, a dowód na to przedstawił wszystkim, gdy Go wzbudził z martwych.
Dz 17, 24-31 (tłum. Liga Biblijna)

Fragment ten, to mowa apostoła Pawła do ateńczyków, co zresztą łatwo zauważyć po 1. zdaniu :) Przypomina mi trochę początek listu do rzymian, gdzie Paweł również zwraca się do ludzi, którzy nie są Żydami. Dzisiaj chrześcijaństwo już tylko luźno kojarzy nam się z judaizmem, ale dobrze jest pamiętać że wszyscy uczniowie Jezusa byli na początku stronnictwem w ramach religii żydowskiej, którzy wierzyli że Jezus jest Mesjaszem zapowiedzianym przez Stary Testament. Rozprzestrzeniająć Dobrą Nowinę, czynili to najpierw wśród swoich braci, a używali do tego właśnie proroctw Tory. Dobrym przykładem są Żydzi z Berei którzy: Przyjęli oni Słowo z całą otwartością i codziennie badali Pisma, sprawdzając, czy rzeczywiście tak się rzeczy mają. (Dz 17, 11b)

Dopiero wizja, którą otrzymał Piotr, a w wyniku której poszedł do poganina, setnika Korneliusza i podzielił się z nim Dobrą Nowiną, oraz działalność Pawła, zwanego dzisiaj apostołem pogan, pozwoliła otworzyć się 1. Kościołowi na ludzi z innych tradycji i kultur. Budziło to na początku sporo kontrowersji i wcale nie było dla nich mentalnie łatwe.
Wracając do cytatu, który umieściłem na początku posta, jest on o tyle ciekawy że pokazuje jak Paweł próbował nawiązać kontakt z ludźmi z obcej mu kultury, znaleźć punkt styczny i przekazać im Dobrą Nowinę o zbawieniu dzięki ofierze Jezusa. W jaki sposób to czyni? Najpierw pokazuje, że Bóg o którym chce im opowiedzieć, nie jest tylko Bogiem Żydów, ale wszystkich ludów, więc w domyśle również ateńczyków. Mówi trochę o Jego naturze, że nie mieszka w świątyniach, nie jest zależny od ludzi choć jesteśmy do niego podobni, że jest twórcą świata oraz tym który daje życie, oraz last but not least że nie jest figurką ze złotą czy kamienia. W końcu przechodzi do osoby Jezusa, którego przedstawia nie jako zapowiedzianego przez żydowskich proroków Mesjasza, bo co to za argument dla Greków? ale jako człowieka posłanego przez Boga, o czym miało świadczyć Jego zmartwychwstanie. Fakt faktem, że ten argument okazał się również chybiony, bo panowie racjonalni filozofowie wyśmiali prawdę o zmartwychwstaniu, co można przeczytać w kolejnych wersetach, których nie zamieściłem. Z drugiej strony problemem był raczej nie błąd Pawła, a stan serca tych ludzi, zapewne nadętych w swej intelektualnej mądrości, bo jednak część z nich była w stanie przyjąć to, o czym mówił Paweł i poszła za nim.
Ciekawe jest w tym wszystkim to, że Paweł dopuszcza możliwość znalezienia Boga przez ludzi, którzy nie są Żydami. Zacytuje tu jeszcze list do Rzymian rozdział 1. 19) Gdyż to, że On istnieje, jest dla nich oczywiste. Bóg sam im wskazał ślady swojej obecności. 20) Jego niewidzialna istota, to jest wieczna moc i boskość, od stworzenia świata przemawia w Jego dziełach, wyraźnych przecież i widocznych - tak, że nie mają wymówki. 21) Poznali zatem Boga. (...)
Rzeczywiście, jeśli sięgnąć do źródeł innych religii, można znaleźć wiele zaskakujących podobieństw do objawienia, które my otrzymaliśmy. Nie twierdzę tu że każde spojrzenie jest równie dobre, bo widać po owocach, które ludy szczerze szukały Boga, a które zboczyły gdzieś w magię, upodlenie jednostki, niepohamowaną agresję. Ale uważam, że nie warto z góry oceniać wszystkich spoza kręgów naszej wiary, jako sługi demonów itp., bo jak pisze Paweł, Bóg nie jest daleko od żadnego człowieka i każdy może Go wyczuć i znaleźć. Dlatego warto słuchać innych, bo może odkryli coś czego nam brakuje i co mogłoby nas ubogacić. Warto też opowiedzieć im jak my doświadczamy Boga. A rozstrzygnięcie kto i jak będzie zbawiony pozostawić Jemu, który zawsze przekraczał i będzie przekraczać nasze zrozumienie.

0 komentarze:

Prześlij komentarz