Skup się serce !

sobota, 12 grudnia 2009
W te wakacje odwiedziłam sobie zgromadzenie jezuitów. Tak, tak.. :)
Spędziłam tam 5 dni w kompletnej ciszy ucząc się >medytacji ignacjańskiej<. Był to dla mnie naprawdę intymny czas z Bogiem i dużo wtedy Go poznałam. Chciałabym się z Wami podzielić tym sposobem kontemplacji Biblii która otwiera na emocjonalny i intymny kontakt z Tatą. Poniżej skopiuje fragment jak sami jezuici opisali charakter i przebieg tej medytacji.


Tam właśnie u nich byłam. Nie będę redagować wątków trynitarnych, myślę że nie na tym trzeba się skupiać.


Zachęcam żeby się zapoznać z poniższą instrukcją, jeżeli zależy Wam na rozwinięciu się w Bogu bardziej intymnie i jak kochane dziecko.

Ta medytacja to smaczny owoc katolicyzmu. :) Jej dużą cechą jest angażowanie się przez wyobraźnie. Podczas konferencji jezuici zachęcali żeby wczuć się dosłownie w przytoczony fragment, przypowieść. Włożyć się w skórę w któregoś z 'bohaterów', albo stać obok. Poczuć gwar, tłumy ludzi, suchość pustyni itp. Żeby dotknąć tamtych zdarzeń bardziej. Cały czas ze świadomością że poznaję Boga w rzeczywistości, w życiu, w czasie.

Nauczyło mnie to przede wszystkim że to w mojej gestii jest otwieranie się lub zamykanie na łaskę. (można zobrazować to jako gest otwartej dłoni lub zamkniętej pięści). "Bóg jest wierny", mogę przyjąć Jego Ducha lub nie.




Na wstępie wytłumaczę co to są tajemnicze "punkta". Swoją nazwę biorą od przygotowania się do przeżywania danego fragmentu. Poszczególne -punkty- są zaczepieniem i wstępem do pogłębiania danego zdania, słowa, sytuacji z Pisma. Można je sobie samemu przygotować, lub zabrać od kogoś kto je już opracował. Są to kluczowe pytania, refleksje itp.
Tutaj podaje już gotowe punkta:
- wersji mp3
- bądź pisanej

Choć osobiście zachęcam do tworzenia swoich ;)

"Oto kilka rzeczy, na które św. Ignacy kładzie nacisk, pisząc o medytacji.



Zanim rozpoczniesz modlitwę...

... przygotuj się do niej. Jak już zaznaczyłem podstawą medytacji jest Słowo Boże, dlatego trzeba to Słowo poznać.

Przede wszystkim przeczytaj kilkakrotnie wybrany fragment Pisma Świętego i wprowadzenie do danej modlitwy zwane punktami (w nich zawarte są myśli, nad którymi możesz się zatrzymać w czasie medytacji). Wybierz tylko część proponowanych treści, tzn. te, które Cię poruszają, rezonują w Tobie. Nie ulegaj pokusie, by brać ich jak najwięcej ( "Nie ilość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadowala i nasyca duszę"-ĆD 2).

Ważne jest też, abyś jeszcze przed modlitwą zastanowił się gdzie, kiedy, jak długo, w jakiej pozycji ciała będziesz się modlił. Ustaleń tych potem nie zmieniaj, bo chociaż może się to wiązać z trudem, to jednak nauczy Cię to wytrwałości i pewnej stałości, nie ulegania nastrojom w relacji z Bogiem.

Gdy przyjdzie moment, w którym zaplanowałeś się modlić uświadom sobie, gdzie i po co idziesz.

Rozpocznij modlitwę...

...spokojnie. Nie spiesz się, uczyń znak krzyża i pomyśl, że znajdujesz się przed Bogiem, może tego nie czujesz, ale tak jest. Poproś Ducha Świętego, aby Cię prowadził, bo cały nasz wysiłek związany z modlitwą (przygotowanie, powierzenie konkretnego czasu, itd.) ma jakby pomóc łasce Bożej, by ta działała w nas.

Następnie św. Ignacy proponuję prośbę "aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu" (ĆD 46). Prośba ta jest stała dla wszystkich medytacji. W niej prosisz Boga, by On był rzeczywiście pierwszy w Twoim życiu.

Kolejnym etapem jest zaangażowanie wyobraźni. Wyobraź sobie to, o czym chcesz medytować. Chodzi o w miarę dokładne wyobrażenie sobie jakiejś sceny (np. Jezus, który naucza tłumy). W trakcie modlitwy, gdy "zgubisz się", gdy uciekną Ci myśli, możesz powrócić do tego obrazu.

Wreszcie przychodzi moment, kiedy przywołujesz cel modlitwy, to o co się modlisz podczas rozważania danego fragmentu Pisma Świętego, czyli prosisz o łaskę jaką pragniesz otrzymać (np. o większe poznanie Jezusa).

Po tych wszystkich wprowadzeniach możesz przejść do rozmyślania nad treściami, które wcześniej wybrałeś. Po pierwsze słuchaj Słowa Bożego i zostaw sobie na to wystarczający czas. Następnie odnoś je do konkretu Twojego życia, zastanów się, co chce powiedzieć Ci Pan Bóg, do czego Cię zaprasza, na co zwraca Twoją uwagę. Z tego rozważania powinna wypływać Twoja odpowiedź, może nawet jakaś decyzja.

Przy rozważaniu treści nie śpiesz się, jeżeli jakaś myśl zatrzymuje Cię dłużej, zostań przy niej. Gdy czas, który przeznaczyłeś na modlitwę będzie dobiegać końca, porozmawiaj chwilę z Panem Bogiem o całej tej modlitwie, o wszystkim tym, co zrodziło się w Twoim sercu, o pragnieniach, ale i o obawach, o rzeczach dobrych i złych, przyjemnych i trudnych. Rozmawiaj przede wszystkim szczerze.

Medytację zakończ modlitwą (np. Ojcze nasz) i znakiem krzyża.

Po zakończeniu medytacji...

... przyjrzyj się jej. Zastanów się na ile potrafiłeś się skupić, koncentrować na Bogu. Co było dobre, a co Ci się nie udało. Przywołaj konkretne myśli, decyzje; jeśli chcesz coś zapisać, zrób to w czasie refleksji, ale nie podczas samej medytacji. Refleksja po modlitwie pomoże Ci uniknąć błędów w przyszłości i zachować to, co było dobre.

Na koniec hasłowe zebranie etapów medytacji ( w nawiasach proponowany standardowo czas trwania poszczególnych części):


PRZYGOTOWANIE (ok.10-15 min)
-czytanie Pisma Świętego;
-wybranie treści, nad którymi chcę się zatrzymać;
-ustalenie czasu i miejsca modlitwy;
-uświadomienie sobie czym jest modlitwa.

MEDYTACJA (45 min.)

-znak krzyża
-stanięcie w obecności Bożej (prośba o Ducha Świętego);
-prośba stała dla każdej medytacji;
-zaangażowanie wyobraźni;
-prośba o owoc medytacji;
-rozważanie treści punktów (słuchanie Słowa Bożego, dostrzeganie pojawiających się uczuć, poruszeń duchowych itp.);
-rozmowa końcowa;
-modlitwa (np. Ojcze nasz);
-znak krzyża

REFLEKSJA (ok.15 min.)


Oczywiście modlitwa taka może trwać także krócej (np. sama medytacja 30 min.), w zależności od czasu, którym dysponujemy.
"


Dziękuję Ci Tato za dobrych ludzi, którzy nie boją się dzielić Miłością.
Amen!

0 komentarze:

Prześlij komentarz