czas

wtorek, 18 stycznia 2011
"Jest rzeczą niewątpliwą, że postrzeganie czasu przez Ducha Świętego jest dokładnym przeciwieństwem postrzegania go przez ego.
Powód tego jest równie jasny, albowiem Duch Święty i ego postrzegają cel, któremu czas ma służyć, zupełnie inaczej. Według Ducha Świętego, celem czasu jest doprowadzenie do tego, by stał się on niepotrzebny.
Uważa On funkcję czasu za tymczasową, wspomagającą tylko Jego funkcję nauczania, która jest tymczasowa z definicji. Dlatego kładzie nacisk na jedyny aspekt czasu, który może być rozciągnięty aż do nieskończoności (tj. na teraźniejszość), albowiem teraz jest najbliższym prawdy przybliżeniem wieczności, jakie ten świat może zaoferować.
To właśnie w rzeczywistości „teraz”, jako rzeczywistości bez przeszłości czy przyszłości, znajduje się początek docenienia wieczności. Bowiem tylko „teraz” istnieje naprawdę i tylko „teraz” zapewnia okazje do świętych spotkań, poprzez które można odnaleźć zbawienie.


Z drugiej strony, ego uważa funkcję czasu za coś, co umożliwia mu  rozprzestrzenienie siebie na miejscu wieczności, albowiem tak samo jak Duch Święty, ego tłumaczy, że cel, dla którego czas został powołany, jest jego własnym celem.
Kierowanie ciągłością przeszłości i przyszłości jest jedynym celem, który ego postrzega w czasie i zamyka się ono nad teraźniejszością (tak ją odgradzając), żeby żadna luka nie powstała w jego własnej ciągłości.
Jego ciągłość chciałaby cię zatem uwięzić w czasie, podczas gdy Duch Święty chciałby cię od niego uwolnić. To Jego interpretacji sposobu zbawiania musisz się nauczyć akceptować, jeśli chcesz współdzielić Jego cel, którym jest twoje  zbawienie." (...)





"Cieniste postacie z przeszłości są dokładnie tym, przed czym musisz uciec. Te postacie nie są prawdziwe i nie wywierają na ciebie żadnego wpływu, jeżeli ich sam nie wprowadzasz do swego umysłu.
Ich obecność w umyśle wywołuje powstawanie bolesnych miejsc i te postacie nakazują ci atakować w teraźniejszości w odwecie za przeszłość, której już nie ma. A ta decyzja jest w istocie decyzją o przyszłym bólu.
Jeśli nie nauczysz się, że ból z przeszłości jest rodzajem iluzji, wówczas wybierasz dla siebie przyszłość utworzoną z iluzji i tracisz wiele sposobności, dzięki którym mógłbyś odnaleźć swe uwolnienie w teraźniejszości.
Ego chciałoby zachować twoje koszmary, uniemożliwiając ci przebudzenie i zrozumienie, że one należą już do przeszłości. Jak mógłbyś rozpoznać święte spotkanie, jeśli postrzegasz je tylko jako spotkanie z twoją własną przeszłością? Postrzegając je w taki sposób nikogo nie możesz spotkać, a współdzielenie zbawienia, które czyni spotkanie świętym, jest wtedy poza zasięgiem twego wzroku.
Duch Święty naucza, że zawsze spotykasz siebie samego, a to spotkanie jest święte, bo ty jesteś święty. Ego naucza, że zawsze spotykasz swoją przeszłość, a ponieważ twe przeszłe sny nie były święte, nie może być też święta twoja przyszłość, natomiast teraźniejszość nie ma znaczenia."

Z Kursu Cudów Tekst s. 158-159

0 komentarze:

Prześlij komentarz