Mój unitarianizm



Jestem unitarianinem. Co to oznacza? "unos" znaczy jeden, "unitas" natomiast jedność. Wierzę, więc w jednego Boga oraz Jego jedność z człowiekiem. Jedność jest miłością - a strach, nienawiść, oddzielenie i samotność są jej przeciwieństwem.

Dążę w moim życiu do urzeczywistnienia jedności z Bogiem. Doświadczając miłości nie wierzę w Boga karzącego. Bo miłość przebacza, a nie karze. Bóg, który jest miłością nie potępia i nie gniewa się. Dlatego i my powinniśmy przebaczyć sobie i jednocześnie całemu światu.

Jezus jest tym człowiekiem, który urzeczywistnił jedność z Bogiem. Jego nauka zawarta w Biblii zawiera w sobie coś więcej niż mądre słowa. On sam nazwał to "coś" Duchem Bożym, który wprowadza ludzi w pełnię Prawdy.

Ale widzę też wyraźnie, że Jezus nie był jedynym nauczycielem Prawdy. Dlatego, świadomy swoich judeo-chrześcijańskich korzeni, czerpię z tradycji religijnych innych kultur np. z buddyzmu. Czynię to przekonując się, że istnieje tylko jedna wspólna wszystkim ludziom rzeczywistość duchowa.

Co więcej widzę również, że Bóg potrafi nawiązywać kontakt z człowiekiem przez dosłownie wszystko. Dlatego cały czas staram się mieć uszy i oczy otwarte :) Wynika z tego, że nie rozgraniczam mojego życia na czynności poświęcone sprawom ducha i na te poświęcone sprawom ciała. Wszystkie one są tak samo ważne i w każdej z nich mogę odnaleźć objawienie Boga. To kolejny aspekt mojego unitarianizmu.

Nie popieram rygoryzmu moralnego, który moim zdaniem prowadzi jedynie do obłudy. Oczywiście należy starać się czynić dobro i unikać zła, ale też nie przywiązywać zbytniej wagi ani do jednego, ani do drugiego. Bo łatwo się jest zapatrzyć we własne dobro lub pogłębić błędy przez nadanie im zbyt wielkiego znaczenia.

Jeśli masz pytania, pisz na neoarianie - na pewno odpowiem!